Rozłam Angvalionu
Wydarzenia opisane poniżej miały miejsce pomiędzy
, a . Spisane zostały w całości przez aspińskiego delegata z Gälahadru, Franka Böhma.
W
Charakter wydobytej z meteorytu substancji został ujawniony dopiero w
W
Kampania na Szmaragdowych Wyspach przebiegała dosyć sprawnie - jeszcze w tym samym roku Eldëvir udało się zabezpieczyć wszystkie składowiska nahataul. Osiągnięcie celów nie spowodowało jednak zakończenia działań wojennych - do Gälahadru zaczęły napływać informacje o nabierającej tempa i wyjątkowo brutalnej jak na standardy Starożytnych Elfów kampanii generała Goliona. W obliczu tych informacja Rada Magnacka interweniowała u Päradisy, domagając się zakończenia działań wojennych na Szmaragdowych Wyspach. Päradisa uległa naciskom Rady i wydała odpowiednie rozkazy. Z raportów sporządzonych po wszystkim przez Eldëvir wynika jednak, że generał Golion zignorował rozkaz, a nawet gorzej - bezpośrednio wystąpił przeciwko niemu, wykorzystując nahataul do całkowitej eksterminacji rasy Gekkota.
Takie zakończenie wojny było całkowitym zaskoczeniem dla Rady Magnackiej, która nie spodziewała się po Eldëvir okrucieństwa na taką skalę. W obliczu ludobójstwa Aspin było gotowe zerwać jakiekolwiek stosunki z królestwem Eldëvir. W tej sytuacji Päradisa osobiście stawiła się w Aspin, aby prowadzić rozmowy z Radą Magnacką. W ich wyniku współpraca dyplomatyczna oraz handlowa pomiędzy państwami została zachowana - Päradisa została zobowiązana do zwolnienia i ukarania generała Goliona, a także przekazania w ręce Aspin całych pozostałych zapasów nahataul, które niedługo później zostały zutylizowane na polecenie Rady Magnackiej.
W wyniku obustronnych ustaleń generał Golion został zwolniony ze służby w armii Gälahadru oraz otrzymał całkowity zakaz opuszczania stolicy oraz samodzielnego opuszczania swojego domu do czasu podjęcia dalszych kroków. Generał przyjął powyższe warunki z godnością - podczas oficjalnego obwieszczenia Päradisy wydawał się nieobecny i załamany sytuacją, a według mojej skromnej opinii nie wyglądał w ogóle jak ktoś, kto jeszcze kilka tygodni wcześniej dopuścił się ludobójstwa.
Gorszy los spotkał podkomendnych generała Goliona. Wszystkie elfy, które wróciły ze Szmaragdowych Wysp, w niedługim czasie zaczęły chorować. Choroba ta wycieńczała ich ciała oraz umysły, często powodując obłęd. Oszalałe w ten sposób elfy traciły kontakt z rzeczywistością, atakując przypadkowe osoby i często mordując je w brutalny sposób. Na rozkaz Päradisy rozpoczęte zostały polowania na chorych - według lekarzy Eldëvir choroba ta wywołana została kontaktem z nahataul. Zaoferowałem im pomoc w badaniach ze strony Zgromadzenia Wielkich Umysłów, jednak Eldëvir odmówili. Co ciekawe sam generał Golion jako jedyny nie przejawiał żadnych objawów wspomnianej choroby. Niestety wszystkie zanotowane przypadki choroby zakończyły się śmiercią pacjentów, która następowała w przeciągu roku od zakończenia kampanii na Szmaragdowych Wyspach.
Przez kilka lat wydawało się, że sytuacja w królestwie Eldëvir ustabilizowała się, jednak w
W obliczu powyższych wydarzeń Aspin zerwało stosunki dyplomatyczne z królestwem Eldëvir, które tym razem nie próbowało negocjować. Sytuacja w Gälahadrze, jak również na całym Amarancie, niezwykle martwiła Radę Magnacką, która w dobrej wierze sporządziła poselstwo dla pozostałych królestw Amarantu, ostrzegając ich przed problemami wewnętrznymi ich sąsiada. Poselstwo streszczało pokrótce wydarzenia z Gälahadru, a także zawierało wątpliwości Rady Magnackiej dotyczące psychicznego stanu Päradisy oraz jej zdolności do trzeźwego zarządzania królestwem. Poselstwo to postawiło wszystkie państwa Amarantu w stanie gotowości - sytuacji nie poprawiła wewnętrzna schizma Eldëvir, która miała miejsce niedługo później, w