Rozłam Angvalionu

Rozłam Angvalionu

Wydarzenia opisane poniżej miały miejsce pomiędzy , a . Spisane zostały w całości przez aspińskiego delegata z Gälahadru, Franka Böhma.

W na jedną z wysp położonego na wschodzie archipelagu Szmaragdowych Wysp spadł średniej wielkości meteoryt. Spowodował on zapadnięcie się dużej części wyspy, dzieląc ją w pół. Zamieszkująca archipelag cywilizacja Gekkota, rozpoczęła wydobycie niedługo po katastrofie. Wewnątrz meteorytu odkryli niespotykaną dotąd substancję - wszelkie badania nad nią zostały jednak przez nich utajnione, a archipelag na pewien czas zamknięty dla innych ras.

Charakter wydobytej z meteorytu substancji został ujawniony dopiero w , kiedy to Gekkota użyli stworzonej z jego pomocą broni do pacyfikacji swoich zbuntowanych kolonii na północy. Substancja, zwana przez nich nahataul, okazała się niezwykle zabójcza i okrutna w działaniu. Nahataul w wolnym tłumaczeniu z języka Gekkota oznacza zły dotyk i jest to bardzo trafna nazwa - wszystko, co zetknęło się bowiem z nahataul, doznawało niezwykle bolesnych oraz szybko rozprzestrzeniających się chemicznych oparzeń, które w większości przypadków były śmiertelne. Co gorsza substancję można było również rozpylać, a wdychana wraz z powietrzem powodowała dotkliwe poparzenia i zapadanie się dróg oddechowych.

W Päradisa Lúvia'asana z królestwa Eldëvir wystosowało oficjalne poselstwo do Rady Generałów Gekkota. Starożytne Elfy uznały nahataul za broń będącą zagrożeniem dla światowej jedności i oczekiwały od Gekkota wydania całych jego zapasów w celu unieszkodliwienia jej, pod groźbą rozpoczęcia działań wojennych przeciwko Szmaragdowym Wyspom. Żądanie elfów spotkało się z natychmiastową odmową, dlatego w wojska Gälahadru pod wodzą generała Goliona wylądowały na Szmaragdowych Wyspach.

Kampania na Szmaragdowych Wyspach przebiegała dosyć sprawnie - jeszcze w tym samym roku Eldëvir udało się zabezpieczyć wszystkie składowiska nahataul. Osiągnięcie celów nie spowodowało jednak zakończenia działań wojennych - do Gälahadru zaczęły napływać informacje o nabierającej tempa i wyjątkowo brutalnej jak na standardy Starożytnych Elfów kampanii generała Goliona. W obliczu tych informacja Rada Magnacka interweniowała u Päradisy, domagając się zakończenia działań wojennych na Szmaragdowych Wyspach. Päradisa uległa naciskom Rady i wydała odpowiednie rozkazy. Z raportów sporządzonych po wszystkim przez Eldëvir wynika jednak, że generał Golion zignorował rozkaz, a nawet gorzej - bezpośrednio wystąpił przeciwko niemu, wykorzystując nahataul do całkowitej eksterminacji rasy Gekkota.

Takie zakończenie wojny było całkowitym zaskoczeniem dla Rady Magnackiej, która nie spodziewała się po Eldëvir okrucieństwa na taką skalę. W obliczu ludobójstwa Aspin było gotowe zerwać jakiekolwiek stosunki z królestwem Eldëvir. W tej sytuacji Päradisa osobiście stawiła się w Aspin, aby prowadzić rozmowy z Radą Magnacką. W ich wyniku współpraca dyplomatyczna oraz handlowa pomiędzy państwami została zachowana - Päradisa została zobowiązana do zwolnienia i ukarania generała Goliona, a także przekazania w ręce Aspin całych pozostałych zapasów nahataul, które niedługo później zostały zutylizowane na polecenie Rady Magnackiej.

W wyniku obustronnych ustaleń generał Golion został zwolniony ze służby w armii Gälahadru oraz otrzymał całkowity zakaz opuszczania stolicy oraz samodzielnego opuszczania swojego domu do czasu podjęcia dalszych kroków. Generał przyjął powyższe warunki z godnością - podczas oficjalnego obwieszczenia Päradisy wydawał się nieobecny i załamany sytuacją, a według mojej skromnej opinii nie wyglądał w ogóle jak ktoś, kto jeszcze kilka tygodni wcześniej dopuścił się ludobójstwa.

Gorszy los spotkał podkomendnych generała Goliona. Wszystkie elfy, które wróciły ze Szmaragdowych Wysp, w niedługim czasie zaczęły chorować. Choroba ta wycieńczała ich ciała oraz umysły, często powodując obłęd. Oszalałe w ten sposób elfy traciły kontakt z rzeczywistością, atakując przypadkowe osoby i często mordując je w brutalny sposób. Na rozkaz Päradisy rozpoczęte zostały polowania na chorych - według lekarzy Eldëvir choroba ta wywołana została kontaktem z nahataul. Zaoferowałem im pomoc w badaniach ze strony Zgromadzenia Wielkich Umysłów, jednak Eldëvir odmówili. Co ciekawe sam generał Golion jako jedyny nie przejawiał żadnych objawów wspomnianej choroby. Niestety wszystkie zanotowane przypadki choroby zakończyły się śmiercią pacjentów, która następowała w przeciągu roku od zakończenia kampanii na Szmaragdowych Wyspach.

Przez kilka lat wydawało się, że sytuacja w królestwie Eldëvir ustabilizowała się, jednak w nastąpił kolejny kryzys. Jedna z największych chlub cywilizacji Eldëvir, Golem Świata, będący tworem przesławnego Arcymistrza Ellisara, wyrwał się spod kontroli, doprowadzając Gälahadr do całkowitej ruiny. Miałem wątpliwą przyjemność przyglądać się temu z bezpiecznej odległości i mogę tylko powiedzieć, iż cieszę się, że Golem Świata został zniszczony na dobre. Niepokoi mnie jednak fakt, iż Päradisa nie wyciągnęła żadnych konsekwencji z zaistniałej sytuacji.

W obliczu powyższych wydarzeń Aspin zerwało stosunki dyplomatyczne z królestwem Eldëvir, które tym razem nie próbowało negocjować. Sytuacja w Gälahadrze, jak również na całym Amarancie, niezwykle martwiła Radę Magnacką, która w dobrej wierze sporządziła poselstwo dla pozostałych królestw Amarantu, ostrzegając ich przed problemami wewnętrznymi ich sąsiada. Poselstwo streszczało pokrótce wydarzenia z Gälahadru, a także zawierało wątpliwości Rady Magnackiej dotyczące psychicznego stanu Päradisy oraz jej zdolności do trzeźwego zarządzania królestwem. Poselstwo to postawiło wszystkie państwa Amarantu w stanie gotowości - sytuacji nie poprawiła wewnętrzna schizma Eldëvir, która miała miejsce niedługo później, w .