Wojna Czarnego Kręgu

Wojna Czarnego Kręgu

Wojna Czarnego Kręgu
Otwórz obrazek

Wojna Czarnego Kręgu

Otwórz obrazek
Lata trwania

Lata trwania

od 3:112 do 3:119

Przyczyny

Przyczyny

spór o terytorium

różnice światopoglądowe

Skutki

Skutki

zniszczenie Czarnego Kręgu na Inis Gäënor

powstanie elfickiej rasy Värn’asan'i

sojusz Inis Gäënor i Vrudkazu

powstanie Anomalii Spaczenia

Ważne postacie

Ważne postacie

Wódz Vargaa

Książę Siron Itr'ialvar

Cäel'Bläthan

Wojna Czarnego Kręgu była pierwszym konfliktem, z którym musiały się zmierzyć Odrodzone Elfy. To właśnie w jej trakcie powstała ta rasa, a w jej wyniku Unia Inis Gäënor ukształtowała się w swojej obecnej formie. Wojna odbyła się pomiędzy Odrodzonymi Elfami, których w walce wspierali Bolgowie, a Czarnym Kręgiem - mroczną organizacją nekromantów służącą bogini Tarashy.

Początki

W 3:110 roku na Archipelag Inis Gäënor przybyły pierwsze elfy pod przewodnictwem Däl'amar'i Vän'Bläthan. W następnych miesiącach elfów zaczęło pojawiać się coraz więcej - podzieliły archipelag na księstwa, na czele których stanęli książęta oraz księżniczki. W ten sposób powstała cywilizacja Inis Gäënor. Elfy zaczęły osiedlać się w centralnej części archipelagu, poświęcając się w pełni rozbudowie oraz tworzeniu swoich pierwszych siedlisk.

Początkowo wszystko szło dosyć dobrze - elfy przystosowały Inis Gäënor do swoich potrzeb, a każde z księstw wypracowało sobie rolę, w której czuło się najlepiej. W ten sposób powstała dobrze zorganizowana społeczność. Sielanka nie trwała jednak długo, bo niespełna półtora roku - po tym czasie elfy po raz pierwszy natrafiły na ślady tajemniczej zarazy, która została później nazwana Spaczeniem Czarnego Kręgu. Pod jej wpływem cała natura marniała i umierała.

Źródłem zarazy, jak sama nazwa wskazuje, był Czarny Krąg. Była to organizacja zrzeszająca nekromantów, która początkowo przybyła na pobliskie wyspy. Napotkawszy tam jednak problemy, zbiegli na Inis Gäënor, które wtedy były jeszcze niezasiedlone. Archipelag, który w dawnych czasach był świadkiem wielu, okrutnych bitew, jak również wyginięcia całej cywilizacji, był doskonałym domem dla nekromantów, którzy od razu po przybyciu zaczęli tworzyć swoją wielką, nieumarłą armię. Czarny Krąg był niezwykle bezwzględny.

Początkowo elfy zdecydowały się nie atakować nekromantów, pragnąc się o nich więcej dowiedzieć. Przede wszystkim chcieli zrozumieć Spaczenie Czarnego Kręgu i znaleźć na nie odpowiedź. Na tereny dotknięte mroczną zarazą wysłane zostały grupy zwiadowcze - wiele z nich nie wróciło, a te elfy, którym udało się przeżyć, były przerażone wypaczoną naturą oraz wędrującymi po zachodnich terenach rzeszami nieumarłych.

Zwiadowcom udało się jednak odkryć źródło spaczenia - były nim ogromne, magiczne pylony. Okazało się, że nekromanci Czarnego Kręgu w jakiś sposób wykorzystują je do szerzenia zarazy. Magowie z Del'gälis oraz Dälenärel z Hränilhälv'i, którzy dotychczas nie zgadzali się ze sobą dosłownie we wszystkim, po raz pierwszy od dwóch lat postanowili współpracować, aby wspólnie odkryć, jak powstrzymać Spaczenie.

Pierwsze ruchy

Podczas gdy badania trwały w najlepsze, Czarny Krąg zdecydował się wykorzystać niezdecydowanie elfów i uderzył na księstwa z całą swoją mocą. Jako pierwsze ich ofiarą padło księstwo Eíl Ash'närel, przewodzone przez księżniczkę Glädhril Mir'tę. Księstwo to posiadało najlepszą na archipelagu kawalerię, która przerzynała się przez armię nieumarłych, jednak nie było przygotowane na tak zmasowany atak. Księżniczka Glädhril zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby jak najdłużej powstrzymywać armię Czarnego Kręgu i dać czas swoim pobratymcom - walczyła z nimi tak długo, aż nie została zmuszona do odwrotu. Wielu mieszkańców Eíl Ash'närel zginęło podczas obrony księstwa, które zostało doszczętnie zniszczone przez nieumarłych.

Poświęcenie Glädhril zapewniło jednak reszcie książąt tak potrzebny czas - podczas trwających kilka tygodni walk w Eíl Ash'närel zespołowi badawczemu udało się znaleźć sposób na powstrzymanie Spaczenia. Doszli do wniosku, iż pylony rozmieszczone po całym archipelagu, wzmacniają magię nekromantów, rozprowadzając spaczenie oraz pozwalając im kontrolować armię nieumarłych na tak dużą skalę. Według tej teorii zniszczenie pylonów sprawiłoby, że armia w większości upadnie, a Spaczenie rozproszy się. Magom z Gil'Gälis, na podstawie doniesień zespołów zwiadowczych, udało się rozpracować budowę pylonów i odszukać punkty, których uszkodzenie doprowadzi do ich destrukcji. Dälenärel opracowali natomiast specjalne, ziołowe mikstury, które przez krótki czas mogły chronić elfy przed zarazą Spaczenia.

Wojna nabiera tempa

Książęta Inis Gäënor zebrali się na naradzie, na której wybrali drużynę, której zadaniem było przedostanie się na terytoria objęte Spaczeniem Czarnego Kręgu i zniszczenie pylonów. Reszta elfów natomiast miałaby udać się do Tir Is'nel w księstwie Däri'välor, gdzie stawili by czoła armii nieumarłych. Książęta nie liczyli, że uda im się pokonać nekromantów - swoje nadzieje pokładali w tym, iż uda im się utrzymać ich na tyle długo, by drużyna uderzeniowa zdążyła zniszczyć pylony.

Do misji na terenach Spaczenia oddelegowani zostali najlepsi zwiadowcy z Wäë Bräv'i, którzy przyjęli miano Powierników Cienia. Po krótkich przygotowaniach wyruszyli w drogę. Książę Rhaígar X z Däri'välor, we współpracy z księciem Silvenem Vean'närelem z Cäël'Mäcil, zgromadził wojowników elfów pod Tir Is'nel, gdzie zaczęli przygotowywać się na przyjęcie nieumarłych.

Nie musieli długo czekać - armia Czarnego Kręgu pojawiła się niespełna dwa dni później. Chociaż elfy stawiały zacięty opór, to szybko zostały przytłoczone przez siły nieprzyjaciela. Zbudowana z drewna brama nie była dużym wyzwaniem dla przyzwanych przez nekromantów potworów. Tir Is'nel upadło jeszcze tego samego dnia, a osłabiona armia elfów została zepchnięta dalej w głąb archipelagu.

Kolejnym celem Czarnego Kręgu stało się księstwo Hränilhälv'i, będące jednocześnie porośnięte największym lasem na Archipelagu Inis Gäënor - Puszczą Wieków. Wojska elfów starały się trzymać nieumarłych jak najdalej od siedlisk zamieszkujących lasy stworzeń, jednak było to niewykonalne. Wielu Dälenärel oraz wiele Driad oddało życie w Puszczy Wieków, aby chronić żyjące tam stworzenia. Chociaż większość z nich uciekała w popłochu, to część zwierząt z własnej woli zgodziła się pomóc elfom, widząc w nich swoich obrońców. Nie obyło się bez dużych strat, jednak armię nieumarłych udało się w końcu skierować z dala od Puszczy Wieków. Choć zapobiegło to jej całkowitemu zniszczeniu, to część tych terenów została zdewastowana przez Spaczenie nekromantów. Po wojnie Dälenärel zajęli się odnową Puszczy Wieków, sadząc nowe drzewa oraz odbudowując siedliska zwierząt, jednak nigdy nie wróciła już do dawnej świetności.

W trakcie walk w Hränilhälv'i miało jednak miejsce wydarzenie, które, wydawać by się mogło, w końcu przechyliło szalę na korzyść elfów. Kiedy w Puszczy Wieków trwała bitwa, daleko na zachodzie Powiernikom Cienia udało się przekraść przez terytoria nekromantów i zniszczyć pylony. Wyzwoliło to tak duże ilości energii, iż stworzyło na tych terenach anomalię magiczną, którą do dzisiaj badają magowie z Del'gälis.

Zniszczenie pylonów sprawiło, iż część armii nieumarłych po prostu upadła, a Spaczenie zaczęło się rozpraszać. Nekromantów było jednak na tyle dużo, iż pomimo braku wsparcia byli w stanie podtrzymywać imponującą armię. Powodzenie misji szybko stało się porażką, a wykończone walką elfy stanęły przed jedyną możliwością - opuszczeniem wysp. Pozostałe siły elfów wycofały się pod osłoną nocy na wybrzeże, skąd udały się na jedyne osiągalne dla nich miejsce - pobliską wyspę zamieszkiwaną przez Bolgów.

Przebudzenie elfów

Chociaż pojawienie się elfów w kolonii Bolgów było niespodziewane, to Bolgowie przyjęli ich, ofiarując im azyl i tymczasowe schronienie - ich dobre rozeznanie w okrutnych realiach wojny nie pozwalało im odrzucić prośby o pomoc elfów, które w zasadzie straciły dom. Vargaa, wódz kolonii, do której trafili, postawił jednak sprawę jasno - elfy mogą zostać tak długo, aż odzyskają siły i się przegrupują, a potem mają wracać do siebie.

Elfy rozbiły swój obóz kawałek od stolicy kolonii - już od samego początku zaczęły się jednak między nimi pojawiać problemy. Część elfów domagała się większych racji, których brakowało, inny były nieufne wobec Bolgów, a wszystkie szukały winnego tej uwłaczającej im porażki. Sytuacji nie poprawiał fakt, że Cäel'Bläthan, która jako jedyna mogła przemówić do rozsądku zwaśnionym elfom, wstrzymywała się od obrania strony. W tym całym chaosie książę Cätharyi, Siron Itr'ialvar, zaczął opuszczać obóz, aby udawać się na rozmowy z wodzem Vargą oraz jego szamanami - poznawał jego kulturę oraz opowiadał mu o tej elfickiej, a także o ich dotychczasowym zmaganiach na Inis Gäënor i wcześniej. Vargaa był bardzo zainteresowany opowieściami księcia - do tego stopnia, że gdy za którymś razem Siron poprosił go o wsparcie w wojnie z Czarnym Kręgiem, ten zgodził się, natchniony ich wytrzymałością oraz determinacją, którą obrazował Siron.

Kiedy jednak delegacja Bolgów pojawiła się w elfickim obozie, zastała prawie że zamieszki wywołane przez elfy szukające winnych wśród swoich. Siron był zawstydzony, jednak Vargaa uniósł się, widząc, co elfy robią w momencie, gdy ich dom płonie. Jego gwałtowna przemowa, która na długo zapadła słuchaczom w pamięć ze względu na bogatą ilość krzyków oraz wyzwisk, zdecydowanie trafika do elfów - Vargaa potępił ich, jednak ze względu na szacunek, jakim obdarzył Sirona, zobowiązał się pomóc im w walce z Czarnym Kręgiem. Słowa Vargi i jego propozycja poruszyły elfy, które po raz pierwszy od opuszczenia Inis Gäënor zaczęły współpracować. Wtedy też Cäel'Bläthan po raz pierwszy zabrała głos, każąc elfom, aby czekały na znak od Pramatki, który wskaże im drogę.

Elfy pozostały u Bolgów jeszcze kilka tygodni, szykując się do walki - w końcu nadeszły pierwsze promienie wiosny, a wraz z nią Święto Przebudzenia. Już kilka dni wcześniej książęta wspólnie z Bolgami ustalili, że to najwyższy czas ruszać na Inis Gäënor. Podczas obchodów Święta Przebudzenia książę Siron wraz z wodzem Vargą wygłosili przemowę, gdzie książę Siron, w imieniu całej Rady Książęcej, zarządził wymarsz następnego dnia. Kiedy zapadł zmrok po Święcie Przebudzenia, nadszedł wyczekiwany znak od Pramatki. Elfy obudziły się następnego dnia jako zupełnie nowe istoty - ich skóra i włosy pociemniany, a oczy stały się złociste. Ich serca natomiast przepełniło pragnienie odzyskania domu i odbudowania go na nowo. Cäel'Bläthan nazwała to Iveín'mithr'i Värn’asan'i - Przebudzeniem Odrodzonych Elfów, które miały odrodzić się w sile swojej bogini. Przebudzenie dla uciekinierów z Inis Gäënor stało się przepowiednią ich zwycięstwa nad Czarnym Kręgiem i dodało im nadziei oraz siły do walki.

Niedługo potem flota Odrodzonych Elfów wylądowała na brzegu Inis Gäënor. Czarny Krąg od ich odejścia poczynił znaczne spustoszenie, jednak nekromanci nie spodziewali się ponownej agresji niedawnych przeciwników. Bolgowie byli doskonałymi wojownikami, a Odrodzone Elfy walczyły z prawdziwym natchnieniem. Połączone siły Odrodzonych Elfów oraz Bolgów zaatakowały zaskoczony Czarny Krąg i wybiły armię nieumarłych, krok za krokiem oczyszczając archipelag. Dopadli także nekromantów Czarnego Kręgu, wybijając część z nich - wielu jednak zbiegło z pola bitwy. Choć niedługo po walce rozpoczęto polowania na nekromantów, to prawdopodobnie nigdy nie udało się odnaleźć wszystkich. Nie wiadomo, gdzie udały się niedobitki Czarnego Kręgu po opuszczeniu Inis Gäënor.

Konsekwencje wojny

Po zakończeniu wojny całe Inis Gäënor zabrały się za odbudowę. W trakcie walk najbardziej ucierpiały księstwa Eíl Ash'närel oraz Hränilhälv'i, toteż tam skierowano największą pomoc. Zabrano się również za odbudowę wielu uszkodzonych miast i fortyfikacji - przede wszystkim za odnowienie i wzmocnienie Bram Inis Gäënor, które miały odpowiadać za bezpieczeństwo największych miast. Elfy zaczęły również pracować nad przeciwdziałaniem Spaczeniu - następne lata poświęcili na usuwanie pozostałości po nim. Pomimo ich najlepszych starań w niektórych miejscach nie udało się uratować zniszczonej natury.

Książę Siron od razu zabrał się za finalizację umowy z Bolgami, która zakładała między innymi wysyłki żywności, której u Bolgów tak brakowało - linia łącząca Inis Gäënor z Vrudkazem i jego koloniami dała początek szlakowi handlowemu, który w przyszłości otrzyma miano Sieci Handlowej Sirona. Bolgowie, którzy nie mogli przez dłuższy czas przebywać w gorącym klimacie archipelagu, wrócili do siebie, jednak zwycięstwo nad Czarnym Kręgiem stało się początkiem owocnej współpracy handlowej oraz dyplomatycznej, a także wspaniałej przyjaźni tych dwóch ras.

Galeria

Umowa Odrodzonych Elfów z Bolgami
Umowa Odrodzonych Elfów z Bolgami
Otwórz obrazek

Umowa Odrodzonych Elfów z Bolgami

Otwórz obrazek