Wojna Czarnego Lasu

Wojna Czarnego Lasu

Typ wydarzenia

Typ wydarzenia

Konflikt

Miejsce Wydarzenia

Miejsce Wydarzenia

Araulen, Blackwood

Lata trwania

Lata trwania

3:85 (rok)

Strony Konfliktu

Strony Konfliktu

  • Blackwood

    • ród Everhart

    • Wielki Krąg Druidów

    • Arauleńska Kapituła

    • ród Sabelrot

    • ród Pathiss

    • Paladyni Aglosa

  • Malvitius

    • demony

    • ifryty

Wojna Czarnego Lasu była jednym z najtragiczniejszych konfliktów w historii prowincji Blackwood. Wywołana została przez pojawienie się demonicznej aury wokół Dębu Prawdy, jednego z najstarszych i najsilniejszych Drzew Dziedzictwa Leśnych Elfów. Konflikt rozegrał się pięć lat po zakończeniu Arauleńskiej Wojny Domowej, za panowania króla Roberta Walecznego.

Drzewa Dziedzictwa, będące duchowym i magicznym fundamentem kultury Leśnych Elfów, stanowiły symbole harmonii, spokoju i więzi z boginią Pramatką Ashą. Dąb Prawdy wyróżniał się szczególną aurą, będąc duchowym centrum Klanu Dębu Prawdy oraz miejscem rytuałów łączących ludzi i elfy zamieszkujące Blackwood.

Zniszczenie Dębu Prawdy przez demoniczne moce nie tylko zapoczątkowało konflikt, ale również pozostawiło trwałe piętno na całym Blackwood – zarówno na jego naturze, jak i mieszkańcach.

Przyczyna konfliktu

Początek Wojny Czarnego Lasu związany był z pojawieniem się demonicznej aury wokół Dębu Prawdy. Aura ta była dziełem potężnego demona z Międzyświata, Malvitiusa, który przeniknął do świata materialnego i połączył swoją esencję z Drzewem Dziedzictwa. W rezultacie Dąb Prawdy, wcześniej źródło harmonii, stał się narzędziem wypaczenia, a jego święta aura została zastąpiona aurą chaosu i zniszczenia.

Przyjmuje się, że Malvitius został sprowadzony przez kultystów. Choć dokładne okoliczności pozostają nieznane, wiadomo, że wypaczenie Dębu Prawdy było kluczowym momentem, który umożliwił demonowi rozpoczęcie swoich działań w Blackwood.

Dowiedz się więcej na ten temat, czytając poniższą stronę:

Malvitius
Angvalion Book

Przebieg

Wypaczenie lasu

Demoniczną aurę, która zainfekowała Dąb Prawdy, początkowo zauważono jako niepokojącą zmianę w zachowaniu lasu. Drzewa w Blackwood zaczęły czernieć, ziemia stawała się jałowa, a zwierzęta agresywne i wynaturzone. Wśród ludzi mieszkających w lesie pojawiły się przypadki obłędu – jedni dołączali do nieznanego kultu, inni mordowali swoich bliskich lub popełniali samobójstwa. Wszystko wskazywało na rosnącą moc demoniczną.

Klan Dębu Prawdy, strażnicy Drzewa Dziedzictwa, stanął do walki z siłami Malvitiusa, ale został brutalnie zaatakowany przez demoniczne hordy. Większość członków klanu została wymordowana, lecz kilku ocalałych, w tym doświadczony elf półkrwi Alvarasan’i oraz jego syn Gleí'fidel, zdołało uciec z rzezi. Alvarasan’i, dręczony poczuciem winy i gniewem, przysiągł zemstę na demonie, który zniszczył jego lud. Od tej chwili obaj poświęcili się walce o ocalenie Blackwood, wykorzystując swoją wiedzę i magię do wspierania oporu przeciwko Malvitiusowi.

Zarządzanie kryzysowe w przypadku inwazji demona zupełnie przerosło rządzący Blackwood ród Everhart.

Próby zarządzania kryzysem

Ród Everhart, jako władcy Blackwood, starał się samodzielnie stawić czoła demonicznemu zagrożeniu. Mobilizacja lokalnych sił, w tym straży i milicji, zakończyła się porażką z powodu braku doświadczenia i zasobów potrzebnych do walki z wypaczonymi stworzeniami. Pierwsze starcia przyniosły klęski, zniechęcając mieszkańców do dalszej walki.

Everhartowie próbowali wykorzystać inżynieryjne dziedzictwo regionu, budując fortyfikacje i pułapki w lesie, które miały spowalniać demoniczne hordy. Jednak konstrukcje te okazały się nieskuteczne wobec demonów niższych i ifrytów – wypaczonych demonicznych powłok, w które Malvitius przemieniał ludzi oraz inne istoty rozumne. Te istoty, nie będąc zwykłymi stworzeniami, ignorowały przeszkody, poruszając się z nienaturalną siłą i odpornością. Chociaż Malvitius był jedynym demonem wyższym obecnym w Blackwood, to właśnie jego zdolność tworzenia ifrytów czyniła demoniczną armię niemal niepokonaną, a inżynieryjne rozwiązania Everhartów bezużytecznymi w praktyce.

Malvitius, w ramach budowy swojej armii, aktywnie wykorzystywał zdolność przemiany schwytanych ludzi, elfów i krasnoludów w ifryty. Te istoty, choć zachowywały szczątki swojej pierwotnej świadomości, były całkowicie podporządkowane woli demona. Ich demoniczna siła i odporność na broń konwencjonalną sprawiały, że szybko stawały się istotnym zagrożeniem, na które lokalne siły nie były przygotowane.

Ród podjął próby dyplomacji z sąsiednimi prowincjami, zwłaszcza Armektem, lecz dawne animozje i brak zaufania do Everhartów, oskarżanych o zdradę podczas Arauleńskiej Wojny Domowej, sprawiły, że nie uzyskali wsparcia. Ostatecznie, po serii porażek i narastającym zagrożeniu, hrabia Aldric var Everhart zwrócił się o pomoc do Arauleńskiej Kapituły i Wielkiego Kręgu Druidów. Choć było to upokorzenie dla dumnych Everhartów, decyzja ta stała się punktem zwrotnym, który umożliwił zawiązanie sojuszy i rozpoczęcie skutecznej walki z demonem.

Interwencja Wielkiego Kręgu Druidów i Kapituły Amarantu

Zaniepokojeni wydarzeniami w Blackwood, przedstawiciele Wielkiego Kręgu Druidów wysłali na miejsce Malamhin, utalentowaną geomantkę, która miała ocenić sytuację i spróbować powstrzymać rozprzestrzeniające się zło. Malamhin szybko odkryła, że źródłem problemu jest wypaczenie Dębu Prawdy przez potężnego demona, Malvitiusa.

Do Blackwood przybył także Raymond Powell, Magister Arauleńskiej Kapituły, który posiadał doświadczenie w walce z bytami z Międzyświata. Wraz z Malamhin i Alvarasan’i stworzyli plan, by spróbować oczyścić Drzewo Dziedzictwa i wygnać Malvitiusa. Jednak ich wysiłki były ograniczone – armia demonicznych istot, wynaturzonych zwierząt i ludzi, otaczała Dąb Prawdy, uniemożliwiając dotarcie do demona.

Interwencja królewska

Na prośbę Raymonda Powella, król Robert Waleczny postanowił interweniować, aby uratować Blackwood i powstrzymać Malvitiusa. Wiedział, że sam konflikt nie dotyczył wyłącznie Blackwood – pozwolenie demonowi na dalsze działania mogło zagrozić całemu Araulenowi. Król wysłał dwie potężne armie, które miały wspomóc walkę:

Hrabina Scarlett var Pathiss przybyła z siłami swojego rodu oraz wojskami Leśnych Elfów. Pathissowie, z doświadczeniem w walce w gęstych lasach i sojuszem z elfami, mieli zabezpieczyć północne tereny i wspierać obronę Hartspire, głównej siedziby Everhartów - władców Blackwood.

Hrabia Leofsige var Sabelrot, jeden z najwybitniejszych arauleńskich dowódców, przybył na czele wojsk Whisperhout, wzmocnionych przez Paladynów Aglosa – świętych wojowników specjalizujących się w walce z siłami nieczystymi. Paladyni nie tylko posiadali umiejętności bojowe, ale również magiczne zdolności oczyszczania demonicznych aur. Ich misją było zablokowanie rozprzestrzeniania się demona i oczyszczenie wypaczonych obszarów.

Armia królewska była świetnie przygotowana, jednak dawne napięcia między Scarlett var Pathiss a Everhartami sprawiły, że współpraca z wojskami Blackwood była pełna konfliktów i podejrzeń.

Bitwa o Hartspire

Bitwa o Hartspire stała się kulminacją działań zbrojnych w Blackwood. Demoniczna armia Malvitiusa zaatakowała zamek Hartspire, zmuszając Everhartów i ich wojska do desperackiej obrony. W kluczowym momencie Scarlett var Pathiss, zamiast bronić zamku, celowo wycofała swoje siły, umożliwiając demonom zniszczenie Hartspire. Jej motywacją była zemsta za zdradę Everhartów podczas Arauleńskiej Wojny Domowej.

Podczas gdy Hartspire płonęło, Leofsige var Sabelrot poprowadził swoich ludzi oraz Paladynów Aglosa w desperackim ataku na wzgórze, gdzie znajdował się wypaczony Dąb Prawdy. Ta heroiczna misja, choć skazana na porażkę, miała odciągnąć uwagę demonicznych hord i umożliwić trójce magów – Raymondowi, Malamhin i Alvarasan’i – w małej obstawie dostanie się do korzeni drzewa.

Pojedynek z Malvitiusem

Raymond, Malamhin i Alvarasan’i dotarli do korzeni Dębu Prawdy, gdzie znajdował się Malvitius, pasożytujący na Drzewie Dziedzictwa. Demon, czerpiąc energię z magicznego drzewa, był niemal niepokonany. Magowie próbowali rzucić potężne zaklęcia, by wygnać Malvitiusa z powrotem do Międzyświata, ale ich wysiłki były bezowocne. W końcu Raymond Powell, widząc, że inne metody zawodzą, zaproponował użycie Kamienia Dusz – starożytnego artefaktu, który mógł uwięzić demona. Jednak Kamień wymagał ofiary – duszy istoty, która posłużyłaby jako naczynie dla demona.

Na te słowa Alvarasan’i zareagował gwałtownym sprzeciwem. Wiedział, że jedynym potencjalnym kandydatem do ofiary był jego syn, Gleí'fidel, który posiadał niezbędną więź z Dębem Prawdy. Alvarasan’i błagał Raymonda o znalezienie innego rozwiązania i odmówił zgody na użycie Kamienia, argumentując, że istnieje inne, jeszcze nieodkryte wyjście.

Jednak to sam Gleí'fidel, wsłuchując się w rozmowę, przerwał dyskusję i ogłosił, że poświęci swoje życie, aby uratować Blackwood. Pomimo sprzeciwu ojca Gleí'fidel przekonał Raymonda, że nie ma innego wyjścia, i że jego ofiara jest konieczna. Mówił o swoim pragnieniu, by jego śmierć była nadzieją dla przyszłych pokoleń i odkupieniem dla klanu. Raymond, widząc determinację młodego półelfa, w końcu zgodził się.

Gleí'fidel, połączony magicznie z Dębem Prawdy, wykorzystał resztki mocy drzewa, by osłabić Malvitiusa. Gdy demon stracił część swojej siły, Raymond Powell użył Kamienia Dusz, aby zapieczętować go na zawsze. Alvarasan’i, zmuszony być świadkiem śmierci swojego jedynego syna, próbował go powstrzymać, ale Gleí'fidel nie pozwolił na to. W ostatnich chwilach życia Gleí'fidel uśmiechnął się do ojca, mówiąc:

To jedyny sposób, by ocalić nasz dom, tato

Dowiedz się więcej na ten temat, czytając poniższą stronę:

Gleí'fidel
Angvalion Book

Faza końcowa

Demon, pozbawiony swojego źródła mocy, został zamknięty w Kamieniu Dusz, a jego więzienie ukryto pod korzeniami Dębu Prawdy. Gleí'fidel, choć zginął, został zapamiętany jako bohater – jego imieniem nazwano wiele miejsc w Blackwood, a jego poświęcenie stało się symbolem odwagi i oddania.

Po zapieczętowaniu Malvitiusa jego demoniczna armia rozpadła się. Wynaturzone stworzenia rozpierzchły się po lesie, a kult demona rozpadł się, pozbawiony swego przywódcy. Choć Blackwood zostało ocalone, las na zawsze pozostał wypaczony, pełen mrocznej aury i niebezpieczeństw.

Skutki wojny

Polityczne

Wojna Czarnego Lasu miała dalekosiężne konsekwencje polityczne dla Blackwood i całego Araulenu. Upadek rodu Everhart, władców Blackwood, stworzył polityczną próżnię, którą szybko zapełnili Broadwayowie, ród cieszący się największym zaufaniem w regionie. Niemniej napięcia między Blackwood a prowincją Armekt, sięgające czasów Arauleńskiej Wojny Domowej, tylko się pogłębiły. Blackwood przez lata pozostawało regionem pełnym nieufności wobec centralnej władzy w Araulenie, co skutkowało izolacją regionu w polityce wewnętrznej.

Decyzja Scarlett var Pathiss o zniszczeniu rodu Everhart była szeroko potępiana jako akt zemsty, który zaszkodził wspólnym wysiłkom wojennym. Jej działania podważyły zaufanie do Pathissów, nie tylko w Blackwood, ale również w całym Araulenie. Robert Waleczny, choć oficjalnie nie wyraził swojej opinii, prywatnie miał ubolewać nad brakiem koordynacji w czasie konfliktu.

Społeczne

Mieszkańcy Blackwood zostali naznaczeni tragicznym piętnem wojny. Utrata Dębu Prawdy i obecność demonicznej aury wpłynęły na ich mentalność i kulturę. Zamkniętość i nieufność wobec obcych, które już wcześniej były cechą regionu, pogłębiły się. Powstały liczne legendy i pieśni opowiadające o wojnie, a szczególnie o bohaterstwie Gleí'fidela, co stało się źródłem dumy, ale i goryczy dla mieszkańców.

Blackwood stało się także schronieniem dla przeklętych, kultystów i apostatów. Choć władze próbowały oczyścić region z wpływów mrocznych sił, las na stałe stał się miejscem pełnym niebezpieczeństw, a jego aura wpływała na wszystkich, którzy w nim zamieszkiwali.

Gospodarcze

Choć Blackwood podniosło się po wojnie, gospodarka regionu długo cierpiała z powodu zniszczeń. Hartspire, będące wcześniej jednym z centrów inżynierii i rzemiosła, zostało zniszczone, co zmusiło lokalnych rzemieślników i kupców do szukania nowych miejsc pracy. Josaborough i Riverdale przejęły rolę centrów gospodarczych, ale region nigdy nie odzyskał dawnej świetności.

Drewno z Blackwood, znane z wyjątkowej trwałości, stało się rzadkim towarem, a jego pozyskiwanie wiązało się z ogromnym ryzykiem. Handel drewnem oraz wyrobami z Blackwood przynosił jednak znaczne zyski, co pomogło częściowo odbudować lokalną gospodarkę.

Kulturowe i magiczne

Poświęcenie Gleí'fidela zostało upamiętnione w licznych pomnikach i nazwach miejsc, takich jak biblioteka w Josaborough. Jego bohaterstwo stało się symbolem odwagi i poświęcenia dla Blackwood, a pieśni o jego losie przekazywane są z pokolenia na pokolenie.

Magiczne dziedzictwo regionu zostało poważnie naruszone. Dąb Prawdy, będący filarem harmonii w Blackwood, stał się miejscem tabu. Nowy Druidzki Krąg Wilka, utworzony przez Malamhin, stał się strażnikiem Kamienia Malvitiusa oraz resztek Dębu Prawdy. Drzewo nadal emanuje mroczną aurą, co zmusza druidów do ciągłej czujności.

Dowiedz się więcej na ten temat, czytając poniższą stronę:

Krąg Wilka w Blackwood
Angvalion Book

Losy trójki bohaterów

Alvarasan’i

Po zakończeniu wojny Alvarasan’i, zrozpaczony po stracie syna Gleí'fidela, zmienił swoje imię na Shil'iúthar, co w Lomiis Elaíni oznacza "tęskniący za synem". Otrzymał tytuł szlachecki i ziemie w Blackwood, lecz zamiast cieszyć się życiem w dostatku, poświęcił się badaniu wypaczonej natury lasu oraz ochronie Kamienia Dusz, w którym został uwięziony demon Malvitius. Shil'iúthar założył Bractwo Czarnego Lasu – organizację wyspecjalizowaną w walce z demonami i mrocznymi siłami w regionie.

Mimo tych osiągnięć, Shil'iúthar stał się elfem zimnym, zgorzkniałym i brutalnym w działaniu. Nigdy nie pogodził się ze stratą Gleí'fidela i do końca życia obwiniał Raymonda Powella za śmierć syna. Odmawiał kontaktu z Magistrem, choć obaj nadal pracowali nad ochroną Blackwood. Shil'iúthar spędził resztę swoich dni w cieniu Dębu Prawdy, badając jego nową naturę i szukając sposobu na złagodzenie mrocznej aury, która ogarnęła las.

Dowiedz się więcej na ten temat, czytając poniższą stronę:

Shil'iúthar var Alvaerion
Angvalion Book

Raymond Powell

Raymond Powell, Magister Arauleńskiej Kapituły, został awansowany do rangi Starszego Magistra za swoje zasługi w wojnie. Wielokrotnie wracał do Blackwood, by monitorować sytuację i współpracować z druidami oraz Shil'iútharem w kwestii ochrony Kamienia Dusz. Jego rola w zapieczętowaniu Malvitiusa przyniosła mu wielki szacunek, ale także ogromne brzemię – Raymond zmagał się z wyrzutami sumienia z powodu ofiary Gleí'fidela.

Pomimo napiętych relacji z Shil'iútharem, Raymond kontynuował swoje badania nad demonami i Międzyświatem, używając wiedzy zdobytej w Blackwood do opracowywania nowych metod walki z tymi istotami. Stał się jednym z najważniejszych autorytetów w kwestii magii obronnej i egzorcyzmów. Do końca swojego życia pozostał związany z Blackwood, które uważał za miejsce swojej największej porażki, ale i najważniejszej misji.

Malamhin

Malamhin, druidka Wielkiego Kręgu Druidów, odegrała kluczową rolę w oczyszczeniu Blackwood i zapieczętowaniu demona. Po wojnie otrzymała zgodę Wielkiej Rady Druidów na założenie nowego kręgu – Kręgu Wilka – którego celem było strzeżenie Dębu Prawdy oraz Kamienia Dusz. Malamhin, jako Najstarsza Kręgu, stała się centralną postacią w działaniach mających na celu ochronę lasu i jego mieszkańców przed dalszym wpływem klątw i mrocznych mocy.

Malamhin była jedyną z trójki, która utrzymała względnie dobre relacje z Shil'iútharem i Raymondem. Uznawała konieczność ofiary Gleí'fidela, ale równocześnie szanowała ból ojca. Z czasem zaczęła pracować nad metodami przywrócenia równowagi w Blackwood, kładąc fundamenty pod przyszłe inicjatywy ekologiczne i magiczne. Jej Krąg Wilka stał się symbolem nadziei i odnowy, choć sama Malamhin do końca życia nosiła ciężar wydarzeń wojny.

Dowiedz się więcej na ten temat, czytając poniższą stronę:

Malamhin
Angvalion Book